• Wpisów:168
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:11
  • Licznik odwiedzin:5 384 / 1765 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ludzie wciąż mówią za dużo: okej, w jakimś tam stopniu pomogą, ale w większości tylko irytują swoimi pustymi słowami. Ja też dużo mówię, ale różnica jest taka, że ja pomogę, bo przeszłam przez różne rzeczy w życiu, nie musisz bezgranicznie mi ufać, ale czasami tylko nadstaw ucha, bo kto wie...może to słońce świeci dziś właśnie dla ciebie?
 

 
Nie jestem idealna i doskonale o tym wiem, popełniłam wiele błędów, ale dopiero teraz widzę, gdy znowu okazuję się, jak ludzie bawią się moimi uczuciami, że jedna osoba naprawdę mnie kochała, zależało mu na mnie, a ja to zaprzepaściłam, bo potęga tego uczucia mnie przerażała. Teraz już wiem i tęsknię niesamowicie.
 

 
Uwierzyłam, że zależy Ci na mnie, każdego ranka budziłam się z myślą, że znowu Cię zobaczę, że będę szczęśliwa... Pozwoliłeś mi w to wierzyć, ale nie byłeś ze mną szczery. Zostawiłeś mnie, jak zwykłą, naiwną dziewczynę, ze złamanym sercem i morzem wylanych łez. Byłam głupia, to prawda, ale niepotrzebnie wzbudzałeś we mnie tą nadzieję.
 

 
Facet jest jak bumerang: gdy się zbliży, to nagle się oddala, ucieka, ale trzeba mu na to pozwolić, bo wtedy wiadomo, że wróci.
  • awatar ars moriendi .: no logiczne ; ) + wbij ;*
  • awatar Carmelove.: Świetne. ^^ Zapraszam do mnie, jeśli masz ochotę przeczytać i ocenić moje opowiadanie. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
- I jak kończy się twoja historia?
- Kończy? Ja dopiero zaczęłam : )
 

 
Pamiętam nas sprzed kilku miesięcy... Byliśmy tacy szczęśliwi, tacy...zakochani... A teraz? Nie wiem, ale zastanawiam się, jak wyglądałoby moje życie, gdybyś nigdy się w nim nie pojawił.
 

 
Czasami, gdy kładę się spać, to myślę o Tobie i zastanawiam się, czy ty też o mnie myślisz, czy wspominasz wspólnie przeżyte chwile, wypite piwa i mój uścisk dłoni... Ja najbardziej pamiętam twoje oczy: pełne szczerej miłości i uśmiechu na każdy dzień. Czasami, gdy kładę się spać, zastanawiam się, kiedy wrócisz.
 

 
sucha z tęsknoty, wyczerpana z pożądania, bezsilna z miłości.
 

 
nie spodziewałam się tego, to przyszło niespodziewanie, a teraz czekam, a ty wciąż nie wracasz, to było jedno niewinne spotkanie, a ja umieram z tęsknoty.
 

 
ale dziwny jest ten świat : DD skąd ta nagła zmiana akcji? skarbie, mam nadzieję, że nie oczekujesz szybkiej reakcji.
 

 
a czego tu potrzebować, gdy wszystko na około traci sens? miłości powiadasz? miłość jest nic niewarta w dzisiejszym świecie, nikt jej nie szanuje.
 

 
kiedyś wystarczyło mi twoje ciepłe spojrzenie, teraz chciałabym, żebyś po prostu mnie przytulił...
 

 
a gdy masz problem, to potrząśnij tyłeczkiem i załóż dekolcik : )
 

 
tyle się mówi o tym, żeby przyjmować wszystko na spokojnie, ale spójrzmy prawdzie w oczy: trzeba cieszyć się z życia i nie martwić o nic, co ma być, to będzie, wiele ludzi pokochamy, wiele osób złamie nam serce, ale na około jest również wielu przyjaciół, którzy zawsze będą przy nas. czasami po prostu warto odpuścić, uśmiechnąć się.
 

 
dzisiejsza logika faceta jest dziwna: pisze z kilkoma na raz, każdej słodzi, a jak przychodzi co, do czego, to jest z tą, która pierwsza mu DA.
 

 
uśmiechałam się dzięki Tobie, śmiałam się dzięki Tobie, nawet oddychałam dzięki Tobie. gdy Cię nie ma, co robię? śmieję się, że wybrałeś tę brzydką, dała Ci? może i tak, nie szanujesz dziewczyn, skarbie, a ja żyję jeszcze lepiej, niż zanim Cie poznałam.
ps. nie uśmiechaj się do mnie...tak...przepraszająco, niczym "zjadłbym Cię, ale jestem na diecie".
 

 
Chciałam ze sobą skończyć. Banalny wypadek byłby w sam raz, żeby nikogo nie obarczać winą. Kiedy jest ci źle, kiedy widzisz wszystko w czarnych barwach, kiedy nie masz przed sobą przyszłości, kiedy nie masz nic do stracenia, kiedy...każda chwila jest dla ciebie ciężarem. Ogromnym. Nie do udźwignięcia. I nic, tylko ciągle się gryziesz.
I chciałabyś za wszelką cenę się od tego uwolnić. W jakikolwiek sposób. A choćby i najprostszy, ten najpodlejszy, tak by uniknąć tego zmartwienia, ciągłego pamiętania dziś i nazajutrz tego samego: nie ma go. Już go nie ma. I wtedy chcesz, żeby i ciebie nie było. Chcesz zniknąć. Bez zbędnych problemów, bez zawracania sobie głowy.
 

 
"Piękno miłości dostrzegasz w pełni dopiero wtedy, kiedy ją tracisz." ~ Federico Moccia
 

 
a może on po prostu testuje moją wierność?... taaak, do końca żyjemy nadzieją. nadzieja zawsze umiera ostatnia.
 

 
każdego ranka po przebudzeniu liczę na wiadomość od Ciebie i każdego ranka jestem tak samo zawiedziona...
 

 
"kiedy pokochasz mężczyznę, jesteś w jego władzy", ale nikt nie lubi dyktatury i totalitaryzmu.
 

 
daleko od siebie złączeni esemesem, emocje...tak, to emocje sprawiają, że wciąż dajemy radę.
 

 
człowiek jest dziwna istotą: zakoc***e się, miłość nie jest odwzajemniona, dużo płacze, cierpi, a mimo wszystko ciągle popełnia te same błędy...